Waldemar Łysiak przysłużył się Putinowi

avatar użytkownika elig
Na okładce najnowszego numeru "Do Rzeczy" /nr 38/2014/ widnieją dwie zszyte razem flagi, polska i ukraińska, rozdzierane przez Waldemara Łysiaka. Pod spodem podpis "Łysiak atakuje "Do Rzeczy": Przestańcie popierać Ukrainę!". Na zdjęciu ilustrującym internetową zajawkę tego numeru widnieje owa okładka na tle żołnierza rzucającego granatem / http://dorzeczy.pl/id,4225/nr-38-Lysiak-asprawa-ukrainska.html /. Wewnątrz tygodnika znajduje się ogromny, sześciostronicowy artykuł Waldemara Łysiaka zatytułowany "Muzyczka Majdanu". Mamy w nim przegląd prorosyjskiej i antyukraińskiej propagandy z minionych 10 miesiecy. Walczący na Majdanie to oczywiście banderowcy, "mordem założycielskim" Majdanu była rzeź wołynska /o haniebnym procederze wykorzystywania jej ofiar w rosyjskiej propagandzie pisałam / http://naszeblogi.pl/44781-wolynskie-trupy-w-sluzbie-putina //. Ukraińcy walczący w obronie Majdanu strzelali sami do siebie. Marzyli oni wyłacznie o podrzynaniu gardeł Polakom i czcili Hitlera. Referendum na Krymie przeprowadzone przez "zielone ludziki" bylo uczciwe, ponad sto procent mieszkańców półwyspu opowiedziało się za Rosją, z Tatarami włącznie. Przerażającą zbrodnią Ukrainy, wiekszą niż wszelkie rzezie, jest embargo na polskie mięso wieprzowe. Oprócz wytworów opłacanych przez Putina trolli, Łysiak cytuje tylko starannie dobrane artykuły z prasy niemieckiej. Na koniec Waldemar Łysiak stwierdza z pełnym samozadowoleniem: "Obie muzyczki Majdanu - i ta snajperska (banderowska), i ta propagandowa (politpoprawna) - demaskują cyniczne załganie dyrygowanych przez Salon mediów dzisiejszego globu, stąd niezbedne są artykuły prasowe jak ten, który właśnie skończyliście Państwo czytać.". Waldemar Łysiak udaje, iż nie wie /a wiedzieć musi, bo nie jest idiotą/, że w interesie polskiej racji stanu leży istnienie Ukrainy niezależnej od Rosji oraz zwiazanej z Zachodem. Nawet gdyby kraj ten okazał się nieprzyjazny Polsce, to i tak lepiej mieć dwóch słabszych wrogów /Rosję i Ukrainę/ niż jednego bardzo potężnego /odnowione Imperium Rosyjskie/. Juz wcześniej, w styczniu 2014, Łysiak napisał podobny artykuł o Majdanie, skrytykowany przez portal Niezalezna.pl / http://niezalezna.pl/51215-pomylki-lysiaka-czyli-co-z-tym-majdanem /. Dlaczego ponownie wyrwał się z tym teraz? Blogerka Eska przedstawiła ciekawą teorię / http://naszeblogi.pl/49440-polacy-nie-chca-umierac-za-kijow /: "W dzisiejszym numerze „Do Rzeczy”, przyniesionym raniutko przez dobrego męża, a więc czytanym przy porannej kawce, znalazłam przede wszystkim zupełnie już tragiczny tekst starego Łysiaka, czyli zestaw wszystkich „anty-banderowskich” argumentów, które doskonale znamy, bo wszak mamy tego pełno wszędzie. Komentować treści nie zamierzam, wróbelki ćwierkają, że stary Łysiak żre się z młodym Łysiakiem (Tomaszem), bo ten ostatni współpracuje z GaPolem, na który z kolei swego czasu obraził się Waldemar, dlatego nie wiem, na ile te poglądy to rzeczywiste stanowisko autora artykułu, a na ile chęć przyłożenia GP i synowi.". Jeśli wróbelki Eski mają rację, to Waldemar Łysiak jest jak XVIII-wieczny magnat z Targowicy - przedkłada prywatę nad dobro Polski. W każdym razie dobrze przysłużył się antyukraińskiej propagandzie Putina.
Etykietowanie:

6 komentarzy

avatar użytkownika UPARTY

1. O ile wiem to tygodnik DoRzeczy ma zagranicznego inwestora,

który objawił się prawie natychmiast po utworzeniu wSieci. No cóz "kto na garnuszku ten na łańcuszku"

uparty

avatar użytkownika Lancelot

2. Tymczasowy

I Waldziu z odwiecznego dylematu Być czy mieć?, wybrał drózkę Żyć i mieć ,) Pzdr

 RACJA JEST JAK DUPA, KAŻDY MA SWOJĄ  /Józef Piłsudski/

avatar użytkownika benenota

3. Lancelot

Chciałoby sie za Einstein'em powiedzieć:"Wyobraźnia ważniejsza jest od wiedzy,ponieważ wiedza jest ograniczona"
-Zeby nie było złudzeń -TWOJA wyobraźnia,TWOJA wiedza.

Tak mi tu dobrze...ze dobrze mi tak.
avatar użytkownika Wojciech Kozlowski

4. Pani Elig się naczytała to niech se poogląda ;)

Do kłótni doszło wkrótce po odśpiewaniu hymnu Ukrainy. Radni nacjonalistycznej "Swobody" śpiewali bowiem nieoficjalną wersję hymnu, w której mowa jest o Ukrainie od Donu do polskiego Sanu.Ja wiem, że takie wiadomości sa zakazane na Blogmedii, ale bedąc niegdyś w opozycji do Łysiaka pozwoliłem sobie jako krnąbrne dziecko partyzanckie rachunki wyrównać ;)

Wojciech Kozlowski

avatar użytkownika Lancelot

5. benenota

To nie jest kwestia wiedzy ani wyobraźni, ja po protu rozwinąłem tezę "Tymczasowego" kto na garnuszku ten.......;) Pzdr

 RACJA JEST JAK DUPA, KAŻDY MA SWOJĄ  /Józef Piłsudski/

avatar użytkownika Wojciech Kozlowski

6. Przepraszam

nie podałem źródła: http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/awantura-w-kijowskim-ratu...

I jak się sprawa zakończyła... Odsyłam zresztą to źródła, ale pragnę jeszcze dodać, że nie zmierzyła się Pani z argumentami Łysiaka - ja nie ustosunkowuję się do nich - tylko wystąpiła jako propagandzistka, rzucając na szalę jakieś domniemane scysje autora z synem. Prtzypomnialo mi to dwa artykuły z gazety w której redaktor prowadził wywiad z narodowcami w studio w czapce - nie zważając uwagi, że lekceważy w ten sposób słuchaczy. Otóż w tych artykułach nie było słowa argumentu tylko zdezawuowanie "przeciwnika" poprzez wytknięcie mu, że wręczył stolcowej bukiet całując w rękę.

Co do polskiej racji stanu, to nie ma Pani żadnych podstaw, żeby utożsamiać ją z Gedroycową. To nawet nie jest polska hipoteza. Nie trudno zresztą znaleźć jej fałszywych tonów i już zauważalnych konsekwencji.

Wojciech Kozlowski