Kolędowanie przed namiotem i w Hybrydach

avatar użytkownika elig

   Dziś Święto Trzech Króli. Z tej okazji Solidarni 2010 zorganizowali wspólne kolędowanie przed swoim namiotem na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Zaczęło się ono krótko po godzinie 16:00. W oczekiwaniu na pojawienie się Jana Pospieszalskiego, pani z Anina opowiedziała o kazaniu jakie wygłosił proboszcz tamtejszego kościoła. Przypomniał on legendę o czwartym królu, który dążył przez 33 lata do Chrystusa, czyniąc po drodze liczne dobre uczynki, a zobaczył Jezusa dopiero na Golgocie. Rozdano śpiewniki z tekstami. Po dziesięciu minutach przybył Jan Pospieszalski, wziął gitarę i zaczął śpiewać wraz z zebranymi kolędy. Okazało się, że bardzo pięknie śpiewa. Był naprawdę fantastycznym zapiewajłą. Wspierał go Paweł Piekarczyk, a na klawiszach akompaniował Janusz Kania - "kayan".

  Ewa Stankiewicz i wielu spośród obecnych mieli na głowach papierowe korony - pamiątki z Orszaku Trzech Króli, co w południe przeszedł Krakowskim przedmieściem. Kolędowało co najmniej sto kilkadziesiąt osób. W przerwach miedzy kolędami znakomici goście składali wszystkim życzenia. Jerzy Jachowicz życzył wszystkim, aby jak najszybciej na Krakowskim Przedmieściu powstał pomnik ofiar Smoleńska. Ksiądz Stanisław Małkowski apelował o brak tolerancji dla "Herodów". Janusz Szewczak, nazywający sam siebie "Kasandrą ekonomii", złożył życzenia by Polacy nie dali się po raz kolejny okraść. Zbigniew i Zofia Romaszewscy wyrazili pragnienie, by lokator Pałacu Prezydenckiego przeprowadził się pod namiot i by wreszcie w Polsce było normalnie.

  Rozdano nam zimnie ognie, które zapaliliśmy podczas śpiewania "Bóg się rodzi, moc truchleje..". Pan Andrzej Wernic z kolegą próbowali wypuścić w powietrze lampion na rozgrzane powietrze. Niestety wzleciał on niezbyt wysoko, bo akurat padał deszcz. Panie rozdawały ciasteczka, wafelki i pierniczki, a po zakończeniu imprezy, koło 17:20 również i gorącą herbatę.Ja jednak zrezygnowałam z tego napoju i udałam się do klubu Hybrydy, gdzie o godz 18:00 Młodzieżowy Klub Gazety Polskiej wspólnie z KGP Warszawa II zorganizowały następne kolędowanie.

  Gdy tam dotarłam, w klubie było już sporo osób. Na środku stał zastawiony przekąskami, słodyczami i owocami stół, a z boku było napoje i butelki wina. Na scenie były fotele dla gości, po prawej stronie wyświetlano teksty kolęd, a po lewej ćwiczył zespól. Byli to muzycy z Łochowa, w składzie, dwie gitary, skrzypce, wokalista, oraz facet grający na imponujących rozmiarów rogu. Muzyków z Łochowa wspierał gitarzysta, ojciec Agaty Popkowskiej., która prowadziła cale spotkanie wraz z młodym człowiekiem /jego nazwiska nie dosłyszałam/.

  Zaczęło się od tego, że red. Tomasz Sakiewicz złożył wszystkim obecnym najserdeczniejsze zyczenia. Potem państwo Romaszewski opowiedzieli o swoich wrazeniach z obecnego okresu świątecznego. Następnie zagrał zespół i zaśpiewaliśmy kolędy. W przerwie między kolejnymi porcjami kolęd wystąpił Paweł Piekarczyk i wykonał kilka swoich piosenek. Przemawiali również "agent Tomek", czyli Tomasz Kaczmarek oraz pani posłanka Sikora. Później przybył Marcin Wolski i wygłosił parę swoich wierszy, a także wziął udział w krótkiej dyskusji z Jerzym Jachowiczem i Robertem Tekieli. Całe to niezwykle interesujące spotkanie zakończyło się krótko po 20:00. Wszyscy wyrażali nadzieję, ze takie kolędowanie w Święto Trzech Króli stanie się stałym zwyczajem.

3 komentarze

avatar użytkownika Maryla

1. kolędowanie pod namiotem

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=1147

foto i zapis audio

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

2. (Brak tytułu)

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl