Mikołaj warszawski

avatar użytkownika sgosia

Za zgodą autora notki, którym jest John May przekazuję wiadomość z  jego notkę o człowieku, który sam wyszedł z bezdomności i postanowił pomagać innym, podobnym do siebie. Rozdaje również prezenty dzieciom. Posłuchajcie jego i opowieści o nim. Gdyby ktoś z was znalazł się na dworcu Centralnym w Warszawie warto go odszukać.



Ciekawy komentarz dodał do tej wiadomości Navigo, cytuję go poniżej.

"Mikołaja (tak się można do niego zwracać) można spotkać na Dworcu Centralnym w Warszawie. Warto kupić od niego "gazetę uliczną" - pismo wydane na eleganckim papierze, nie tylko wiedząc, że w ten sposób można pomóc konkretnemu człowiekowi (na okładce, w zielonej gwiazdce, umieszczona jest ważna informacja: "50% ceny otrzymuje sprzedający")- pan Mikołaj zbiera w ten sposób pieniądze na prezenty dla dzieci z rodzin biedniejszych niż on.
W numerze 9 (2010/2011) znajdziemy artykuł napisany specjalnie dla Street News Service, agencji prasowej Międzynarodowej Sieci Gazet Ulicznych przez HRH księcia Walii Williama, który spędził noc wśród bezdomnych na londyńskiej ulicy, żeby "osobiście doświadczyć, jak to jest być bezdomnym". Książę pisze o tym, co chyba najważniejsze: "Organizacje charytatywne, kościoły, rządy i inne organizacje mogą nieść pomoc w podstawowym zakresie... ale bez dania nadziei osoba, która utraciła dom, nie może odbudować swojego życia...."
Bardzo ciekawy artykuł znalazłam w dziale ARCHIWALIA, o Tadeuszu Antonim Mystkowskim, który był "harcerzem, inżynierem, oficerem wywiadu ofensywnego AK", i, kierując Biurem Studiów, brał udział w rozpracowaniu niemieckiej nowej broni lotniczej "V".
...."Od początku 1943 r. Biuro Studiów otrzymywało materiały z tajnej niemieckiej bazy doświadczalnej w Peenemunde na wyspie Uznam, gdzie eksperymentowano z latającą bombą "V1" i z rakietą "V2"...."
(warto przeczytać całość - odsyłam do pisma Wspak!).

Jeszcze jedno: Mikołaj szuka suchej piwnicy lub innego pomieszczenia potrzebnego do przyjmowania darów rzeczowych i pakowania darów dla biednych rodzin - stąd ten telefon do Mikołaja w notce - jeśli ktoś ma takie pomieszczenie, i mógłby je udostępnić - Mikołaj będzie bardzo wdzięczny. A obdarowane przez niego dzieciaki - jeszcze bardziej!"

napisz pierwszy komentarz