Moc Trzymająca S24 ujawnia.

avatar użytkownika MoherowyFighter

W dniu dzisiejszym, tj. w którąś niedzielę zwykłą, jak na Adwent przystało, w Salonie24 Igor Janke i Radosław Krawczyk umieścili list do salonowej owczarni. Sama jego wymowa jest skreślona wg. poetyki przepraszamy, ale wy też nas przeproście, bo… przed nami świetlana wizja rozwoju. Potwierdzam, tak będzie. A skąd mam prawo taką wizję potwierdzić? Ano stąd, że dzisiaj w nocy miałem telepatyczny kontakt z Mocą Salonu24.pl.

Duet Janke i Krawczyk autorytatywnie stwierdza, że (cytuję):

(…) Po walce (z opornikami w klapie) niektórzy blogerzy się wynieśli. Czy szło o zmiany, zasady? Kiedy znieśliśmy zasadę NOSG – o co im chodziło – nie zmienili swojego nastawienia. Kilku osobom szło o zadymę, na której końcu była zaplanowana przeprowadzka. Nie posądzamy większości Piwniczan o złe zamiary. Niewątpliwie działali w dobrej wierze, ale za chwilę przypadkiem cała piwnica może stać się częścią innego blogowiska. (…)

No właśnie. Chcę więc ujawnić, że Moc Salonu24, z którą miałem telepatyczny kontakt, przekazała mi co następuje. Za świadków mam swoje dwa kapcie, które wszystko widziały i słyszały.

Bo to jest tak, Szanowni Blogerzy. Pewnego razu, wstawszy koło południa, jak na Moc przystało, pomyślała ona sobie tak: Trzeba będzie Salon24 przejąć, gdyż takie jest moje widzimisę. Sam ten pomysł był już arcymakiaweliczny, gdyż Moc Salonu24 we wszystkim tam pociąga za sznurki. Śpieszę dodać, że nikt tam w S24 nigdy Mocy na oczy nie widział, ponieważ im bardziej Ona jest niewidzialna, to tym bardziej jest tam mocarna. I inaczej być nie może. Ja zresztą też nie wiem, kim jest Moc Salonu24. Bo też skąd mógłbym o tym wiedzieć? Nie powiedziała mi ani jak się nazywa, ani jaki jest Jej numer PESEL, NIP, REGON, data urodzenia…. Nic. Nawet Jej numeru buta bądź kołnierzyka nie znam.

No i, gdy tak sobie Ona pomyślała o tym przejęciu Salonu24, ma się rozumieć, że nie tak całkiem zwyczajnie dla siebie lecz dla innych ciemnych sił, to swoimi makiawelicznymi sztuczkami spowodowała, że Janke i Krawczyk dokonali zmian w Regulaminie wywołujące w Salonie24 ferment. Jak to Moc zrobiła, pytacie mnie. Otóż to było tak. Gdy po wstaniu usiadła Ona do kompa, odpaliła go i zaczęła się logować, to na swoją plazmę wrzuciła zdjęcie promieniującej szczęściem twarzy Redaktora.

No i, gdy już miała to zdjęcie Redaktora przed sobą, to zwyczajnie wwierciła się w niego hipnotyzującym wzrokiem i rozpoczęła zdalny seans spirytystyczny, by, jako medium, go zahipnotyzować. Zdradzę Wam, Szanowni Blogerzy, tajemnicę, że Moc zawsze tak robi, gdy chce wywołać jakieś zmiany. Powiem więcej, to właśnie Ona działając w ten sposób decyduje o tym czyj tekst znajdzie się na „jedynce”, „dwójce”, „trójce”, gdzieś tam na SG/SB lub w piwnicy. Przecież to oczywiste. No i, gdy tak zdalnie hipnotyzowała Redaktora, to wykombinowała Ona coś takiego, że Redaktor i Krawczyk wprowadzą zmiany regulaminowe polegające na odgórnym akceptowaniu przez wszystkich blogerów listy NOSG. Czyniąc magiczne ruchy pazurem nietoperza cały czas mówiła: Redaktorze, Redaktorze, momba-da-trąba, na mój znak wprowadzisz Mechanizm. I powtarzała Ona to siedem razy za każdym razem zanurzając pazur nietoperza w łzach krokodyla. Dalej mówiła: Dzisiaj po północy, gdy księżyc znajdzie się na linii pomiędzy Wielkim a Małym Wozem, kiedy biała wrona lotem błyskawicy przetnie oś czasu wyznaczoną przez Władcę Ciemności w Orodruin, kiedy Wiedźma z Blair zrobi miksturę ze szczura i ogona węża, kiedy wilk zawyje na Północy, zmienisz Redaktorze Regulamin. Bah-trach-bum, bah-trach-bum, bah-trach-bum….

Druga część planu polegała na tym, że za pomocą magicznych sztuczek Moc zrobiła „listę Freemana”. Tak, tak… Na jaszczurczej skórze wypisała krwią kojota zmieszaną z potem wielbłąda nicki wszystkich 112 blogerów. I tak, gdy Moc już miała tą listę, to do każdego nicka przykładała swój magiczny pazur nietoperza i powtarzała: Blogerze, blogerze, donto-lo-mombo, czynię Ciebie Piwnicznikiem. Dzisiaj po północy Redaktor i Krawczyk wprowadzą Mechanizm, zaś Ty, blogerze, w ustawieniach konta klikniesz Odblokuj. Donto-lo-mombo, uczyń tak blogerze. Powtarzając tak, ma się rozumieć siedem razy, cały czas Moc robiła magiczne ruchy pazurem nietoperza. Jedno i drugie byłoby bezskuteczne dla Jej arcymakiawelicznego planu, gdyby nie zahipnotyzowała Ona wszystkich pozostałych 21888 (słownie: dwadzieścia jeden tysięcy ośmiuset osiemdziesiąt ośmioro) Userów, by nie klikali w „Odblokuj”. Dla Mocy było to zwykła bułka z masłem. Nie wiecie Szanowni Blogerzy jakie to jest proste. Już w przedszkolu Moc takie coś potrafiła robić, a co to dopiero teraz.

Obie części nie zadziałałyby, gdyby w wehikule czasu ex post Moc nie spowodowała, że Piwnicznicy dokonają ex ante „zaplanowaną przeprowadzkę”. Wiecie, Szanowni Blogerzy, jakie to dziecinnie proste? Takie sztuczki, to Moc ćwiczyła już w III klasie podstawówki. Zwyczajnie. Z gliny zmieszanej z trocinami z korzenia dębu ulepiła Ona skrzaty symbolizujące różne portale blogowe. Każdego skrzata zanurzyła w preparacie zrobionym z zmielonych dżdżownic, śliny jednorożca i ogona bawołu. Następnie zaś skrzaty te poustawiała na nickach blogerów zapisanych na jaszczurczej skórze. Kiedy już miała ich wszystkich poustawianych, to wypowiadała zaklęcia: Freemanie, Freemanie, za czas jakiś, na mój znak, założysz bloga na Blogpressie., Dorcio Blee, Dorcio Blee, będziesz na Tekstowisku. I tak po kolei. Oczywiście ani Freeman ani Dorcia Blee ani również pozostali w ogóle nie zdawali sobie sprawy z tego, że ich blogi już tam istnieją. Naprawdę. Bo Moc nie tylko jest Mocą w S24 lecz także w całej blogosferze. Czego Ona w niej nie potrafi?

Mając już tak przygotowany grunt pod przejęcie S24, Moc dotknęła pazurem nietoperza w plazmę, na której widniało zdjęcie promieniującego szczęściem Redaktora, mysz optyczną postawiła na skórze jaszczurczej, i powiedziała: Redaktorze czyń, jak postanowiłam. I stało się. W Regulaminie, szast-prast, nastąpiły zmiany, zresztą nie tylko tam, bo i w skrypcie także. Kiedy blogerzy z przygotowanej już wcześniej „Listy Freemana” zaczęli się logować na S24, to Moc wodząc pazurem nietoperza dotykała nim każdego nicka i powtarzała: Koteuszu, odblokuj., Dorcio Blee, odblokuj., Arturze M. Nicponiu, odblokuj., Rebeliantko, odblokuj. I tak ponad 100 razy. Jedynie w przypadku Infidela nastąpił pewien zgrzyt, bo też akurat w tym przypadku zadziałała Anty-Moc. Oczywiste jest, że po kliknięciu „Odblokuj”, blogerom tym natychmiast uaktywniały się blogi na innych blogowiskach. Zresztą Moc zanim zaczęła hipnotyzować Redaktora, to zawczasu przygotowała RSS’owy czytnik pod nazwą „Piwnica pod Jankesami.” Mówiłem, że Ona w blogosferze potrafi wszystko?

Całkiem oczywiste jest to, że w momencie ogłoszenia Mechanizmu jednocześnie zaczęła działać „Piwnica pod Jankesami”, jaszczurcza „Lista Freemana” błyskawicznie się oopornikowała, Zapiwniczeni coraz silniej odrywali część Salonu, by w efekcie tego stworzyć konkurencję, dzięki której Moc skutecznie przejmuje S24, mimo że sama Moc jest „Mocą Trzymającą Salon24.pl”. Toć jest przecież tak proste, jak…, jak dla dzieci bajka „Pokojo”. To już nawet moje kapcie zrozumiały. Prostota tego polega na tym, że to nie Mechanizm miał spowodować to, że „Moc Trzymająca Salon24” przejmie Salon, na przekór Redaktorowi i Radosławowi Krawczykowi, lecz że stanie się tak wskutek tego, że blogerzy z jaszczurczej „Listy Freemana” likwidując konta stworzą konkurencję, która w ten sposób przejmie S24. Zrozumiano? No. Jak nie to mówię to OKRĄGŁYMI literami. Mechanizm Redaktora i Radosława Krawczyka miał właśnie zapobiec temu, by ci z jaszczurczej „Listy Freemana” nie stworzyli konkurencji, dzięki której możliwe byłoby przejęcie S24 przez „Moc Trzymającą Salon24”. Taki to arcymakiaweliczny plan. Mówię Wam, Szanowni Blogerzy. To wiem od Mocy. Kapcie świadkami.

Zatem skoro wszystko, o czym dzisiaj piszą Janke i Krawczyk, się potwierdziło zgodnie z tym, co mi Moc telepatycznie dzisiaj w nocy przekazała, to teraz jasne się staje, że po to, by zapobiec przejęciu Salonu przez „Moc Trzymającą S24” trzeba od nowa przywrócić działanie Mechanizmu. Jedynie on może zapobiec ewentualnym negatywnym skutkom wpływu konkurencji, z jaszczurczej „Listy Freemana”, na Salon24. Kapcie to potwierdzają.

napisz pierwszy komentarz